środa, 13 czerwca 2012

PRZEPRASZAM WAS....

Z tej racji, że zbliża się koniec roku szkolnego jestem zmuszona z winy szkoły zawiesić bloga :(
Jest to również powód tego, że w ogóle nie komentujecie rozdziałów...jest mi z tego powodu przykro.

Bardzo was przepraszam za to ze zawieszam bloga ! Powrócę do pisania w wakacje :* Kocham Was ♥

poniedziałek, 28 maja 2012

A WIĘC TAK....

Widzę,że nie komentujecie rozdziałów....jest mi z tego powodu przykro :(
Ale mniejsza o to....Przez ten tydzień nie dodam rozdziału, ponieważ  wyjeżdżam na wycieczkę klasową a potem na igrzyska i tak zleci....Więc Wybaczcie  ;*

Następny rozdział dodam dopiero jak zobaczę chociaż 3 komentarze do rozdziału :p szantażyk <3

sobota, 12 maja 2012

ROZDZIAŁ 2 :D


Rano obudził mnie głośny huk dochodzący z dołu.Spojrzałam na zegarek,była 10.30 zerwałam się z łóżka jak poparzona,ponieważ na 11.30 miałam być w studiu gdzie nagrywam płytę.Pobiegłam do garderoby,wybrałam <klik> i poszłam do łazienki.Po skorzystaniu z toalety i ogarnięciu się zbiegłam na dół coś zjeść.Rodzice o dziwo byli w domu co mnie bardzo ucieszyło,ale wiedziałam,że nie wyjdzie z tego nic dobrego.Mama podała mi pyszne śniadanko a ja zaczęłam rozmowę:
- Cześć wam,co wy robicie w domu ? - zapytałam i oczekiwałam odpowiedzi.
- Cześć Kochanie,mamy dziś wolne - powiedziała moja mama.
- Macie wyjazd służbowy prawda ? - zapytałam już mniej ucieszona.
- Tak mamy,ale to tylko 2tyg. - odpowiedział mi tata czytając gazetę.
Wiedziałam..miałam dobre przeczucie..zawsze gdy mają wolny dzień od pracy szykuje się jakiś wyjazd albo coś co wymyśli sobie ich szef. <Tak moi rodzice pracują razem>
- Tak myślałam,tylko zdajecie sobie z tego sprawę,że ja w sobotę wyjeżdżam i Jeydon zostanie sam ?!
- Tak wiemy i właśnie dlatego będziesz musiała przełożyć wyjazd - poinformowała mnie na co ja już się trochę zbulwersowałam..
- O Nieee..!!! Nie ma takiej opcji nie będę przekładała wyjazdu który zaplanowałam już na początku roku szkolnego ! A po za tym Jey już nie jest taki mały i moim zdanie może zostać sam w domu przez 2tyg. - po tych słowach już na maksa zła wystałam i pobiegłam do pokoju po torbę.
Jechałam do studia z 15min.Przywitałam się ze wszystkimi w holu i ruszyłam w stronę windy,która miała zawieść mnie na 1 piętro.Niestety już niedługo moją płytę będę musiała nagrywać w innym studiu,inni współpracownicy,zobaczymy co z tego wyjdzie.Ale nie zmieniając tematu,weszłam do pomieszczenia,gdzie wszyscy już tam byli,przywitałam się..
- Witam wszystkich..!!! Wyspani i gotowi do pracy ?! - zapytałam radosnym głosem.
- Heeej..!!! - odpowiedzieli chórem.
Po chwili odezwał się gitarzysta Max.
- Nie za bardzo wyspani.ale do pracy gotowi jak zawsze <śmiesznie poruszył brwiami w górę i w dół >na co ja wybuchnęłam śmiechem.
- A ty chyba wyspana i radosna jak skowronek - powiedziała Kristen <śpiewa w chórku>
- Takkk..po prostu tryskam energią tylko z widoku a w środku to jestem nietrzeźwa jak menel pod sklepem....
Rozmawialiśmy,śmialiśmy się jeszcze chwile,mój humor polepszył się o 100 % <na lepsze wiadomo>.Skończyliśmy nagrywać po 3h,ponieważ musiałam jechać do domu a potem do radia na audycję.Pożegnałam się z nimi i obiecałam im odwiedzać ich i pisać w wolnych chwilach.Wyszłam ze studia,poczułam wibrację w torebce a po chwili rozległ się dźwięk piosenki 1D "Moments", dzwoniła do mnie Dani,bez wahania odebrałam i o mało co mi uszy nie pękły
- Hejkaaa...!!! - wydarła mi się do słuchawki...
- Hej...!!! - odwzajemniłam jej tym samym..
- Nie wiesz co własnie przeczytałam w necie..!!! - mówiła cały czas podekscytowana...
- Co takiego ?! - zapytałam z ciekawością..
- Dowiedziałam się,że jutro w naszej miejscowości będzie miało koncert samo One Direction !!!
- Aaaa...!!! Świetnie jeszcze dziś załatwię bilety !
- Już to zrobiłam,mamy miejsca pod sceną i wejściówki VIP !!! Mój tata ma znajomości.
- Normalnie od teraz uwielbiam twojego tatę  - oświadczyłam jej..
- Tak ja od teraz też go uwielbiam.. - te słowa wywołały u mnie śmiech,ponieważ nie za dobrze dogadywała się z ojcem..
- Dobra laska ja kończę...Baj...
- Bajo..
Po rozmowie z Dani poszłam do łazienki się odświeżyć a potem coś zjeść do kuchni.Znalazłam trochę czasu więc zalogowałam się na Twitterze i Facebooku,na którym było mnóstwo zaproszeń od moich znajomych i od fanów.<Oczywiście wszystkie potwierdziłam> Na tt odpisałam paru osobom,zrobiłam follow back i wylogowałam się.Przebrałam się w <klik>i wyszłam z domu. <Nie spieszyłam się,ponieważ miałam dużo czasu>  Zdziwiłam się,ponieważ zobaczyłam mojego brata z jakąś laską,postanowiłam się przywitać..
- Hejka bracie ! Co tam ? - podeszli do garażu przy którym stałam..
- Hej siostra ! Spoko - odpowiedział..
- My się chyba jeszcze nie znamy..jestem siostrą Willa Gabriella ale mów mi Gabi  - te słowa skierowałam do dziewczyny..
- Wygląda na to,że nie...Lucy - przedstawiła się i uścisnęła dłoń,którą wyciągnęła w jej stronę. <Było widać,że jest trochę speszona>
- To ty jesteś Gabi ?! Ta co nagrywa nowy album ? - zadała mnóstwo pytań..
- Tak,widzę że dużo już o mnie słyszałaś.. - zaśmiałam się...
- Tak wiem o tobie wiele więcej...
- To na pewno przestudiowałaś już całą moją biografię kilka razy <ahahahahha..>... - zażartowałam co rozluźniło atmosferę..
- Uwielbiam to jak śpiewasz...
- Bardzo mi miło <uśmiechnęłam się> Jesteś dziewczyną Willa ?
- Na to wygląda... - roześmiała się..
- Dobra ja muszę sie zmywać do radia.A wy tam nie szalejcie za bardzo..<puściłam oczko w ich stronę>
- Spróbujemy - oznajmił mi brat...
- Miło było mi poznać.. - powiedziałam do Lucy..
- Mnie również...
- Do zobaczenia... - pożegnałam  w stronę auta..
- Paa... - usłyszałam jak odpowiedzieli mi chórem i poszli do domu..
Do radia jechałam 20min.Po drodze myślałam o wyprowadzce i o jutrzejszym koncercie 1D.

                                                      *** OCZAMI  LUCY ***
Chodzę z Jeydonem już od 2tyg., poznaliśmy się na meczu <jestem czirliderką> Dziś  mieliśmy iść do Willa obejrzeć film...miałam też poznać jego rodziców,trochę się stresowałam i bałam się że mnie nie polubią.Przed domem spotkaliśmy jakąś dziewczynę..(dokładnie to nie wiedziałam kim ona jest ) Była bardzo miła,rozmawialiśmy z nią chwile...dopiero po tym jak się przedstawiła skojarzyłam ją z radia.Uwielbiam ją.to jak śpiewa też.Cieszyłam się z tego,że ją poznałam,była też siostrą mojego chłopaka...

Zaczęłam audycję puszczając różne hity,w nich oczywiście nie mogło zabraknąć One Direction.Rozmawiałam ze słuchaczami,przeprowadziłam wywiad z Alicją Bachledą <znaną aktorką>
Nie umiem określić tego co czułam,z rozmowy wywnioskowałam ze jest bardzo miła i sympatyczna.
Po skończonej audycji pojechałam do domu,rodzice siedzieli w salonie oglądając TV.Poszłam do swojego pokoju.przebrałam się w dres.Zeszłam na dół do kuchni aby przygotować coś do jedzenia.Rodziców już nie było <zapewne poszli spać...> było już późno Willy też już chyba spał.Wróciłam do pokoju,zalogowałam się na tt  i fb..nic ciekawego nie było więc wyłączyłam komputer.Poszłam się wykąpać <odprężyć>. Przebrałam się w piżamo i położyłam do łóżka.Usłyszałam znany mi dźwięk tel.,który mówił mi o tym,że mam wiadomość,spojrzałam na wyświetlacz sms był od Maxa :

* Gabi aj nadal Cię Kocham,nie mogę przestać o tobie myśleć wiem,że nie będziemy już razem przez to co ci zrobiłam i przez twoją wyprowadzkę...Wiedz,że zawszę będę Cię Kochał,dzwoń do mnie kiedy tylko chcesz.możesz na mnie polegać wiesz o tym...Dobranoc Kochanie <33 XoXo *

Wzruszyłam się bo nigdy,żaden chłopak po zerwaniu ze mną nie napisał mi takiego sms.Ja też go nadal Kocham ale nie umiem mu tego wszystkiego wybaczyć...bardzo mnie zranił.Odpisałam mu tak :

* Tak Max nie będziemy już razem...ale zawsze będziesz moim najlepszym przyjacielem pamiętaj o tym !!! ...Postaram się dzwonić jak najczęściej Dobranoc Max <3 Xx *

Odłożyłam tel na szafkę nocną i starałam się zasnąć lecz moje myśli ciągle krążyły  koło  niego bardzo mi go brakowało..tych jego pocałunków,przytulania.wygłupiania się...będę za nim tęsknić chyba najbardziej poza rodziną oczywiście.W końcu udało mi się wymieść z głowy te wszystkie myśli i zasnęłam...


O to jedna z piosenek które nagrywa Gabi <ona tak śpiewa proszę abyście się wsłuchali w śpiew a nie oglądali....z resztą jak chcecie > <klik>

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

Bardzo was przepraszam,że dopiero teraz dodaje rozdział ale miałąm dużo na głowie..majówka,potem testy kompetencji i poprawy :(
No ale jest Rozdział 2  :D Hura cieszmy się  !!!
4 kom = rozdział 3 :D Kocham was <33

poniedziałek, 30 kwietnia 2012

KONTYNUACJA ROZDZIAŁU 1 :D

Wysiadłyśmy z samochodu,jak zwykle się na nas patrzyli (byłyśmy przyzwyczajone).Pomachałyśmy im i przywitałyśmy się.Podążyłyśmy w stronę klasy gdzie miałyśmy ostatni raz zobaczyć wychowawce naszej klasy.Weszłyśmy do środka,przywitałyśmy się ze wszystkimi,rozmawialiśmy,śmialiśmy się.To było ostatnie spotkanie przed moją wyprowadzką z całą klasą.Dostaliśmy cynk że dyrektor jest już na sali gdzie miałyśmy pożegnać się ze szkołą,nauczycielami,odebrać świadectwa.Usadowiłam się pomiędzy dziewczynami,grzecznie słuchaliśmy co do powiedzenia miał nam dyrektor (nic ciekawego jak zwykle)szczerze mówiąc.No i w końcu przyszła kolej na rozdanie świadectw.Najpierw ujrzeliśmy uczniów klas 1 w tym mojego kochanego barta bynajmniej z pozoru tak wyglądał.Zostałam wyczytana do odbioru papierka,podążałam wąskim przejściem środkiem rzędów,byłam szczęśliwa bo dobrze wypadłam tego roku w nauce.Dyrektor i inni nauczyciele pogratulowali mi dobrych wyników w nauce,życzyli mi dalszych sukcesów.Uroczystość trwałą jeszcze jakieś 30min.Wreszcie..poczułam ulgę wychodząc ze szkoły ale z jednej strony było mi przykro,ponieważ był to mój ostatni dzień w tej szkole.Z połową klasy udaliśmy się do kawiarenki przy parku,zamówiliśmy sobie lody i coś zimnego do picia,gdyż był bardzo upalny dzień.Gadaliśmy o wszystkim,śmialiśmy się..niestety przyszedł czas pożegnania.Rozbeczałam się jak dziecko...grupowo mnie przytulili i zaczęli się śmieć,dopiero wtedy sobie uświadomiłam jak bardzo będę tęsknić za tymi wariatami.Podeszłam do mojego byłego chłopaka Michaela..ten przytulił mnie najmocniej i szepnął mi do ucha...
-Będę tęsknić.
-Tak ja też i to bardzo -mówiłam cały czas wtulona w niego.
-Obiecaj mi,że będziesz dzwonić,pisać,itp..
-Obiecuję,jak tylko znajdę wolna chwilę zadzwonię albo napisze -znowu się rozpłakałam.
-Nie płacz -zaczął mnie pocieszać...
-Nie płaczę po prostu pocą mi się oczy...-zażartowałam tak naprawdę będzie mi brakowało jego pocałunków i przytulania...
-HaHaHaHa...kocham te twoje poczucie humoru -przytulił mnie jeszcze raz.
-Przepraszam muszę już iść -powiedziałam smutnym głosem.
-Tylko się odzywaj,jeszcze jutro się odezwę do cb.
-Dobrze nie protestuję -zaśmialiśmy się i odeszłam.
Rozwiozłam dziewczyny do ich domów.Sama pojechałam do domu,w którym  nikogo nie było.Przebrałam się w luźniejsze ciuchy i poszłam na dół do kuchni coś zjeść.Po drodze włączyłam MTV leciała akurat piosenka One Direction "WMYB",zaczęłam  śpiewać i tańczyć kiedy do domu wszedł mój brat.Zaczął się śmiać...
-Z czego się śmiejesz ?! Byś się przyłączył a nie rżysz  -powiedziałam tak,ponieważ on też ich trochę lubi (MOJA KREW)pomyślałam.
-Z Ciebie,zachowujesz się jak dzieciak -zaśmiał się ale i tak się przyłączył.
-O ! I kto to mówi -śmieliśmy się,śpiewaliśmy i tańczyliśmy.
-Zaraz wychodzę z kolegami.
-Spoko,ja też zaraz wychodzę.
-Ok,to ja lecę się przebrać - powiedział i pomknął na górę po schodach.
Piosenka się skończyła,powyłączałam wszystko,wzięłam kluczyli.
-Ja wychodzę -krzyknęłam do niego ze schodów.
-Ok,tylko nie wracaj za późno -darł się ze swojego pokoju.
-To racze ty późno nie wracaj -powiedziałam troskliwym głosem i wyszłam.
Podjechałam, pod dom Loli.Weszłam do środka i przywitałam się z jej rodzicami...
-Dzień dobry,jest Lilly ?
-Cześć Gabi !jest u siebie -świadczyła mi jej mama.
-To ja do niej pójdę.
-Dobrze.
Lubiłam jej rodziców byli wyluzowani i mili.Poszłam do pokoju Loli ku mojemu zaskoczeniu była już gotowa..siedziała na facebooku co było u niej norma :P
-Hejka -podeszłam do niej i ucałowałam w policzek.
-O ! Hejka -odwzajemniła tym samym.
-Gotowa na szaleństwo zakupowe ? -zapytałam.
-No oczywiście,że tak -odpowiedziała.
-No to chodźmy -zaproponowałam.
-Ok to chodźmy.
Zeszłyśmy na dół,pożegnałam się z jej rodzicami i wyszłyśmy.Jechałyśmy chwilę i gadałyśmy o 1D.
-Myślisz,że poznamy 1D jak pojedziemy do Londyny ? -zapytała
-Są na ta marne szanse,ale wszystko może się zdarzyć -powiedziałam.
-Ale fajnie by było.
-No i to jak -zaczęłyśmy się śmiać.
-Zaklepuję Louisa -oświadczyła.
-Ja Harrego,jeżeli  w ogóle ich poznamy -pocieszyłam ją.
-Nie pomagasz -posmutniała.
-Dobra,dobra już jesteśmy -oświadczyłam.
-No,to za kare przygotuj się na długie łażenie po sklepach.
-Świetnie ! -skwasiłam się,ponieważ nie lubiłam za długo chodzić po sklepach.
-HaHaHaHa.... -zaśmiała się złowieszczo.

4H PÓŹNIEJ 
-Daj spokój,już dostałam nauczkę -przekonywałam Lole,żebyśmy gdzieś usiadły.
-No dobra,chodźmy do tej kawiarni -zaproponowała a ja zostawiłam ją w tyle i pomknęłam do środka aby jak najszybciej usiąść.
-Nareszcie mądrze mówisz !!! -krzyknęłam z oddali.
Usiadłyśmy przy jednym ze stolików,zamówiłyśmy szejki.Posiedziałyśmy jeszcze chwile po czym postanowiłyśmy iść już do samochodu.Po drodze gadałyśmy o pierdołach.Odwiozłam Lole pod dom.
-Dzięki za dzisiejsze,cudowne popołudnie -ucałowała mnie z radości w policzek.
-Tak...było zajefajnie,pomijając fakt,że będę miała odciski od tego łażenia.Nie ma za co dziękować.
-Widzimy się jutro ? -zapytała z nadzieją.
-Nie,jutro jadę do  studia a potem do radia.
-A no tak zapomniałam...zdzwonimy się jutro...jeszcze raz dzięki za dziś PaPaPa... -ponownie mnie ucałowała i wysiadła z auta.
-Ok,zadzwonie w wolnej chwili Paaaaa... -zdążyłam odpowiedzieć za nim trzasnęła drzwiami mojego samochodu (a tyle razy jej mówiłam,że tymi drzwiami nie wolno trzaskać !!!)Wróciłam do domu,rodziców jeszcze nie było a Willy siedział w swoim pokoju i słuchał muzyki.Poszłam do kuchni w poszukiwaniu czegoś jadalnego,postanowiłam zrobić sobie naleśniki z jogurtem.Kidy już skończyłam,udając się do pokoju wyłączyłam TV,które zostawił włączone brat.W pokoju przebrałam się w dres,odpaliłam laptopa i zalogowałam się na fb i tt.W trendsach zobaczyłam akcję PolandNeeds1D byłam pod wrażeniem co potrafią zdziałać Polskie fanki.Tweetnełam ją i zajrzałam na fb,zobaczyłam kilka nowych komentarzy do moich zdjęć,nowe wiadomości od znajomych..to normalne.Kiedy skończyłam jeść wylogowałam się ze stron i wyłączyłam laptopa.Udałam się do łazienki na długą i odprężającą kąpiel,wyszłam z wanny,wysuszyłam włosy,zaplotłam warkola i poszłam do pokoju.Położyłam się,zaczęłam czytać tekst piosenki na jutro,nawet nie wiem kiedy zasnęłam....

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

Taki trochę nudny  wiem...przepraszam że tak długo nie dodawałam ale pogoda mi nie pozwoliła...to jej wina !!! Pisałam to przy piosence One Direction - One Thing ♥
Komentujcie rozdziały :D jeśli je czytacie...
Dedyk dla Edyty - znalazłyśmy razem dobra miejsce do pisania... ♥
Justyny - bo po prostu jest...♥
Oli - za wczorajszy dzień...♥

ROZDZIAŁ 1 :D

Zbliżały się wakacje.Czułam podekscytowanie,ponieważ to oznaczało wyprowadzkę do najfajniejszego miasta...Londynu.W wakacje miałam się tam wyprowadzić razem z przyjaciółkami.Ostatni dzień szkoły,którą miałam kontynuować w Londynie to było coś cudownego.Postanowiłam zadzwonić do Loli.Nie czekałam zbyt długo..odebrała już po pierwszym sygnale a w słuchawce usłyszałam już dobrze mi znany głos.
 - Hej Gabi!!!Co tam ?-nawrzeszczała mi z radością ze zadzwoniłam do słuchawki.
 - Hej Lola !!-odwzajemniłam tym samym
 - Całkiem spoko...Jestem podekscytowana naszym sobotnim wyjazdem z Los Angeles :D
 - Oj tak ja też,nawet zaczęłam się już powoli pakować - powiedziała z radością.
 - Ja też już zaczęłam...co powiesz na jutrzejsze zakupy ? - zaproponowałam b wiem że to kocha..
 -No spoko to wpadnij do mnie o 17.00.A teraz już idę się szykować w końcu jakoś trzeba wyglądać - powiedziała ze śmiechem na co się roześmiałam
 -Ok 17.00 mi pasuję,HAHAHAH...no tak w końcu to ostatni dzień z tymi wariatami.
 -Nom będzie mi ich brakować - rozczuliła się
- Przyjedziesz po mnie o 7.40 ?
 -Mi też będzie ich brakować...Oczywiście tylko tym razem niczego nie zapomnij - roześmiałam się
 - HAHAHA..bardzo śmieszne - powiedziała obrażonym głosem
 - Dobra to będę po cb o 7.40.
 - Ok,to Paaaa...:*-powiedziała i rozłączyła się..nawet nie zdążyłam jej odpowiedzieć co było normą. Znalazłam jeszcze trochę czasu więc zadzwoniłam do Dreami.Nie gadałam z nią długo.Poszłam do łazienki się ogarnąć i wykonać poranną toaletę.Wróciłam do pokoju..przestraszyłam się.Na moim łóżku siedziała Dani.Ucieszyła się na mój widok,na na jej również pomimo tego ze mnie przestraszyła.
 - No hej śpiochu - powiedziała
 - Tylko nie śpiochu wstałam równo z budzikiem - odpowiedziałam z obrażoną miną
 - Co ty tu robisz ?!
 - Przyszłam po cb to źle ? - zapytała ze smutkiem
 - Nie..fajnie dzięki - podeszłam do niej i chcąc ja pocieszyć dałam jej buziaka w policzek
 - Zbierajmy się już,Powiedziałam Loli ze będę po nią o 7.40 - powiedziałam kończąc wiązać włosy w luźnego koka
 -No ok Zeszłyśmy na dół wzięłam torebkę i kluczyki od auta i poszłyśmy.Jadąc do Loli rozmawiałyśmy o wszystkim a tak na prawdę o niczym.Gdy dojechałyśmy pod jej dom,ona o dziwo już tam na nas czekała.Wskoczyła na tył samochodu i przywitała się z nami.
 - No hej dziewczyny - powiedziała ciesząc się na nasz widok
 - Hej ! - odpowiedziałyśmy chórem
- Jedziemy ? - zapytałam
 - No jasne... - powiedziała..najwyraźniej byłą pewna,że o niczym nie zapomniała.Zdarzało jej się przypomnieć o czymś jak byłyśmy już pod szkołą i musiałyśmy się wracać bo okazało się,że to dla niej ważne...Jednak dziś tak nie było byłą w pełni ogarnięta..bynajmniej n taką wyglądała... XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

Mam nadzieję,że się spodoba.To dopiero pierwszy rozdział więc może być nieciekawy.Przepraszam za błędy interpunkcyjne i ortograficzne jeżeli takie są... Piałam szybko,żebyście mieli co czytać...jeżeli to w ogóle czytacie :P Dobra nie przedłużam...

czwartek, 26 kwietnia 2012

BOHATEROWIE :D

GABRIELLA WILLSON(GABI). Ma 18lat.Jest szalona,śpiewa,jest w trakcie nagrywania płyty.W wolnym czasie udziela lekcji śpiewu.Pracuje w radiu.
DANIELLE WEST(DANI). Ma 18lat.Jest szalona choć na taką nie wygląda,miła.Pracuję jako projektantka w studiu mody.Przyjaźni się z Gabi.
LILLY MOUST(LOLA). Wesoła i szalona 18latka.Lubi się dobrze zabawić.Próbuje śpiewać ale fałszuję każdą piosenkę.Pracuję jako fotograf na różnego typu przyjęciach.
KATHERINE DARKDREAM(DREAMI). Ma 18lat.Z całej grupy przyjaciół to ona jest jak ta "Bad Girl".Pracuje jako modelka.Przyjaźni się z Gabi.
JAYDON WILLSON(WILI). Bart Gabi.Ma 17lat.Uczęszcza do pobliskiej mu szkoły.Chodzi do klubu koszykarskiego.Ma zaufanie do siostry za wszystkiego jej się zwierza.
MATT WEST. Brat Dani.Ma 17lat.Chodzi do klubu koszykarskiego.Kumpluje się z Wilim.Podluzuje się siostrze,pomimo to ją bardzo kocha i ma do niej zaufanie.
NICK MOUST(NICKI). Ma 17lat.Chodzi do klubu razem z chłopakami.Jest szalony,strasznie podobny do siostry z charakteru oczywiście.
MAX DARKDREAM. Jest szalony,bardzo podobny do siostry.Ma 17lat.Chodzi do klubu koszykarskiego.Kumpluje się z Willem i Nickiem.
MEG MOUST(MEGI). Siostra Lilly.Ma 19lat.Pracuje jako stylistka w studiu mody.Nie jest podoba do siostry...to raczej jej odmienna strona.Zawsze wspiera rodzeństwo.
LUCY DARKDREAM. Siostra Dreami.Ma 14 lat.Interesuje się śpiewem,chodzi na lekcje śpiewu do Gabi.Lubi również tańczyć...chodzi na lekcje tańca nowoczesnego.

środa, 25 kwietnia 2012

NA PRZYWITANIE ! :D

Witajcie,mam na imię Daria.To mój pierwszy blog jaki pisze,mam nadzieję że wam się spodoba.Postaram się dodawać regularnie rozdziały...chyba ze czas mi na to nie pozwoli i inne obowiązki...ale mniejsza :p ZACZYNAJMY !!!!