poniedziałek, 30 kwietnia 2012

KONTYNUACJA ROZDZIAŁU 1 :D

Wysiadłyśmy z samochodu,jak zwykle się na nas patrzyli (byłyśmy przyzwyczajone).Pomachałyśmy im i przywitałyśmy się.Podążyłyśmy w stronę klasy gdzie miałyśmy ostatni raz zobaczyć wychowawce naszej klasy.Weszłyśmy do środka,przywitałyśmy się ze wszystkimi,rozmawialiśmy,śmialiśmy się.To było ostatnie spotkanie przed moją wyprowadzką z całą klasą.Dostaliśmy cynk że dyrektor jest już na sali gdzie miałyśmy pożegnać się ze szkołą,nauczycielami,odebrać świadectwa.Usadowiłam się pomiędzy dziewczynami,grzecznie słuchaliśmy co do powiedzenia miał nam dyrektor (nic ciekawego jak zwykle)szczerze mówiąc.No i w końcu przyszła kolej na rozdanie świadectw.Najpierw ujrzeliśmy uczniów klas 1 w tym mojego kochanego barta bynajmniej z pozoru tak wyglądał.Zostałam wyczytana do odbioru papierka,podążałam wąskim przejściem środkiem rzędów,byłam szczęśliwa bo dobrze wypadłam tego roku w nauce.Dyrektor i inni nauczyciele pogratulowali mi dobrych wyników w nauce,życzyli mi dalszych sukcesów.Uroczystość trwałą jeszcze jakieś 30min.Wreszcie..poczułam ulgę wychodząc ze szkoły ale z jednej strony było mi przykro,ponieważ był to mój ostatni dzień w tej szkole.Z połową klasy udaliśmy się do kawiarenki przy parku,zamówiliśmy sobie lody i coś zimnego do picia,gdyż był bardzo upalny dzień.Gadaliśmy o wszystkim,śmialiśmy się..niestety przyszedł czas pożegnania.Rozbeczałam się jak dziecko...grupowo mnie przytulili i zaczęli się śmieć,dopiero wtedy sobie uświadomiłam jak bardzo będę tęsknić za tymi wariatami.Podeszłam do mojego byłego chłopaka Michaela..ten przytulił mnie najmocniej i szepnął mi do ucha...
-Będę tęsknić.
-Tak ja też i to bardzo -mówiłam cały czas wtulona w niego.
-Obiecaj mi,że będziesz dzwonić,pisać,itp..
-Obiecuję,jak tylko znajdę wolna chwilę zadzwonię albo napisze -znowu się rozpłakałam.
-Nie płacz -zaczął mnie pocieszać...
-Nie płaczę po prostu pocą mi się oczy...-zażartowałam tak naprawdę będzie mi brakowało jego pocałunków i przytulania...
-HaHaHaHa...kocham te twoje poczucie humoru -przytulił mnie jeszcze raz.
-Przepraszam muszę już iść -powiedziałam smutnym głosem.
-Tylko się odzywaj,jeszcze jutro się odezwę do cb.
-Dobrze nie protestuję -zaśmialiśmy się i odeszłam.
Rozwiozłam dziewczyny do ich domów.Sama pojechałam do domu,w którym  nikogo nie było.Przebrałam się w luźniejsze ciuchy i poszłam na dół do kuchni coś zjeść.Po drodze włączyłam MTV leciała akurat piosenka One Direction "WMYB",zaczęłam  śpiewać i tańczyć kiedy do domu wszedł mój brat.Zaczął się śmiać...
-Z czego się śmiejesz ?! Byś się przyłączył a nie rżysz  -powiedziałam tak,ponieważ on też ich trochę lubi (MOJA KREW)pomyślałam.
-Z Ciebie,zachowujesz się jak dzieciak -zaśmiał się ale i tak się przyłączył.
-O ! I kto to mówi -śmieliśmy się,śpiewaliśmy i tańczyliśmy.
-Zaraz wychodzę z kolegami.
-Spoko,ja też zaraz wychodzę.
-Ok,to ja lecę się przebrać - powiedział i pomknął na górę po schodach.
Piosenka się skończyła,powyłączałam wszystko,wzięłam kluczyli.
-Ja wychodzę -krzyknęłam do niego ze schodów.
-Ok,tylko nie wracaj za późno -darł się ze swojego pokoju.
-To racze ty późno nie wracaj -powiedziałam troskliwym głosem i wyszłam.
Podjechałam, pod dom Loli.Weszłam do środka i przywitałam się z jej rodzicami...
-Dzień dobry,jest Lilly ?
-Cześć Gabi !jest u siebie -świadczyła mi jej mama.
-To ja do niej pójdę.
-Dobrze.
Lubiłam jej rodziców byli wyluzowani i mili.Poszłam do pokoju Loli ku mojemu zaskoczeniu była już gotowa..siedziała na facebooku co było u niej norma :P
-Hejka -podeszłam do niej i ucałowałam w policzek.
-O ! Hejka -odwzajemniła tym samym.
-Gotowa na szaleństwo zakupowe ? -zapytałam.
-No oczywiście,że tak -odpowiedziała.
-No to chodźmy -zaproponowałam.
-Ok to chodźmy.
Zeszłyśmy na dół,pożegnałam się z jej rodzicami i wyszłyśmy.Jechałyśmy chwilę i gadałyśmy o 1D.
-Myślisz,że poznamy 1D jak pojedziemy do Londyny ? -zapytała
-Są na ta marne szanse,ale wszystko może się zdarzyć -powiedziałam.
-Ale fajnie by było.
-No i to jak -zaczęłyśmy się śmiać.
-Zaklepuję Louisa -oświadczyła.
-Ja Harrego,jeżeli  w ogóle ich poznamy -pocieszyłam ją.
-Nie pomagasz -posmutniała.
-Dobra,dobra już jesteśmy -oświadczyłam.
-No,to za kare przygotuj się na długie łażenie po sklepach.
-Świetnie ! -skwasiłam się,ponieważ nie lubiłam za długo chodzić po sklepach.
-HaHaHaHa.... -zaśmiała się złowieszczo.

4H PÓŹNIEJ 
-Daj spokój,już dostałam nauczkę -przekonywałam Lole,żebyśmy gdzieś usiadły.
-No dobra,chodźmy do tej kawiarni -zaproponowała a ja zostawiłam ją w tyle i pomknęłam do środka aby jak najszybciej usiąść.
-Nareszcie mądrze mówisz !!! -krzyknęłam z oddali.
Usiadłyśmy przy jednym ze stolików,zamówiłyśmy szejki.Posiedziałyśmy jeszcze chwile po czym postanowiłyśmy iść już do samochodu.Po drodze gadałyśmy o pierdołach.Odwiozłam Lole pod dom.
-Dzięki za dzisiejsze,cudowne popołudnie -ucałowała mnie z radości w policzek.
-Tak...było zajefajnie,pomijając fakt,że będę miała odciski od tego łażenia.Nie ma za co dziękować.
-Widzimy się jutro ? -zapytała z nadzieją.
-Nie,jutro jadę do  studia a potem do radia.
-A no tak zapomniałam...zdzwonimy się jutro...jeszcze raz dzięki za dziś PaPaPa... -ponownie mnie ucałowała i wysiadła z auta.
-Ok,zadzwonie w wolnej chwili Paaaaa... -zdążyłam odpowiedzieć za nim trzasnęła drzwiami mojego samochodu (a tyle razy jej mówiłam,że tymi drzwiami nie wolno trzaskać !!!)Wróciłam do domu,rodziców jeszcze nie było a Willy siedział w swoim pokoju i słuchał muzyki.Poszłam do kuchni w poszukiwaniu czegoś jadalnego,postanowiłam zrobić sobie naleśniki z jogurtem.Kidy już skończyłam,udając się do pokoju wyłączyłam TV,które zostawił włączone brat.W pokoju przebrałam się w dres,odpaliłam laptopa i zalogowałam się na fb i tt.W trendsach zobaczyłam akcję PolandNeeds1D byłam pod wrażeniem co potrafią zdziałać Polskie fanki.Tweetnełam ją i zajrzałam na fb,zobaczyłam kilka nowych komentarzy do moich zdjęć,nowe wiadomości od znajomych..to normalne.Kiedy skończyłam jeść wylogowałam się ze stron i wyłączyłam laptopa.Udałam się do łazienki na długą i odprężającą kąpiel,wyszłam z wanny,wysuszyłam włosy,zaplotłam warkola i poszłam do pokoju.Położyłam się,zaczęłam czytać tekst piosenki na jutro,nawet nie wiem kiedy zasnęłam....

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

Taki trochę nudny  wiem...przepraszam że tak długo nie dodawałam ale pogoda mi nie pozwoliła...to jej wina !!! Pisałam to przy piosence One Direction - One Thing ♥
Komentujcie rozdziały :D jeśli je czytacie...
Dedyk dla Edyty - znalazłyśmy razem dobra miejsce do pisania... ♥
Justyny - bo po prostu jest...♥
Oli - za wczorajszy dzień...♥

4 komentarze:

  1. Młahahaha xD
    Dedykejszyn dla mnie ^ ^
    tu Ola jakby co xD
    (nie pytaj czemu mam taki nick xD

    OdpowiedzUsuń
  2. łohoho dedyk i dla mnie się znalazł ♥, obiecuję, że coś napiszę jutro, jakby co... to odświeżaj ciągle :D http://napoczekaniuu.blogspot.com/

    Edyta. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. i sory, że dopiero teraz, jestem całkowicie zawalona sprawami tymi i tamtymi... nawet nie mam za dużo czasu na sen...

    dobrze wiesz kto. :)

    OdpowiedzUsuń